Prolog :D
Siedzieli
w ławkach gdy naglę do ich klasy weszło, a może raczej wjechało dwoje nowych
uczniów. Dziewczyna miała długie, kręcone, rude włosy. Ubrana była w krótkie
spodenki, czerwoną poszarpaną bluzkę, czarne trampki i koszule przewieszoną w
pasie. Chłopak miał śnieżnobiałe włosy. Na stopach nosił ciemno niebieskie
buty, głowę zdobił kaptur od bluzy również miał odcień ciemnego niebieskiego,
spodnie miał czarne i podziurawione gdzie nie gdzie. Za nimi do klasy weszła
dziewczyna z chłopakiem. Dziewczyna miała różową spódniczkę, włożoną do niej
białą koszule i beżowe buty na obcasie. Jej naprawdę dłubie blond włosy były
zaplecione w warkocza. Chłopak miał czarne VANSY, jasno brązowe spodnie i zielony sweterek. Włosy miał
poczochrane, ale nie odejmowały mu uroku.
- Co się tutaj dzieje ?! – zapytał zdezorientowany nauczyciel.
- Byłem pierwszy, przegrałaś. – powiedział białowłosy.
- Hahahhaha, chyba śnisz. Ja byłam pierwsza. – powiedziała ruda.
- Co się tutaj dzieje?! – zapytał ponownie nauczyciel. Tym razem nie
zdezorientowany tylko zły.
- O bardzo pana przepraszamy prawna Merida? – powiedziała blondyna. – Jack ?
- Tak. Przepraszamy. – powiedzieli chórem.
- Wy to pewnie Jack, Merida, Roszpunka i Czkawka. O ile dobrze pamiętam
zaczynacie dopiero jutro.
- Tak dopiero jutro. Przepraszamy za to wtargnięcie. – powiedział Czkawka.
- To może my już sobie pójdziemy. – powiedział Jack , po czym staną na desce i
wyjechał z klasy. Z korytarza było słychać tylko głośne – Dowidzenia!
- Tak no właśnie dowidzenia. – powiedział Czkawka. – Dziewczyny pożegnajcie się
z panem.
- Dowidzenia. – powtórzyła Merida wyjeżdżając z klasy.
- Naprawdę przepaszmy. Dowidzenia.
*TRZASK* Zamknęły się drzwi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz